Wilki

Para Alfa:


 Imię: Rose
Płeć:wadera
Wiek: 3 lata
Cechy:miła,atrakcyjna,uwodzicielska,urocza,zwinna,szybka,przyjacielska,wierna,łatwo ufna,czasem zawzięta
Umiejętności :świetnie poluje,zawsze dba o resztę watahy jest w tym nie do pokonania
Moce: deszcz mrocznego serca,odpieranie czaru wroga
Rasa wilka:Wilk Życia
Zauroczenie: -
Partner:-
Funkcja: Samica Alfa,łowczyni
Rodzina:
 matka- Ulma
ojciec-Oskar
Historia osobnika:Odeszłam od rodziców z kilku prostych powodów
 Inne zdjęcia:  Inne zdjęcie


 Para Beta:



Imię: Scythe
Płeć:samica
Wiek: 3 lata
Cechy:Dla przyjaciół jest miła, doba, opiekuńcza bywa czuła, jest silna, odważna, bardzo szybka i tajemnicza (znika i pojawia się kiedy chce).Bywa romantyczna, kochająca i pięknie wyje. Dla wrogów… lepiej nie bądź jej wrogiem…bo będzie bez litosna…(dla wrogów przeciwieństwo tego co dla przyjaciół i…)
Umiejętności : Furia, latanie, niewidzialność, szybkość (biega szybciej niż wiatr), wyje bardzo głośno (może ogłuszyć) i wszystkie związane z żywiołem…
Moce: wszystkie związane z rasą
Rasa wilka: Wilk Magii i ognia
Zauroczenie: Szuka tego jedynego…
Potomstwo: Chciałaby...
Partner: Szuka ale, nie każdy może nim być…
Rodzina:  Nie pamięta...
Funkcja: Samica Beta , myśliwa
Historia osobnika:  W skrócie opowiem…
Gdy miałam rok stałam się dowódczynią wojowników i myśliwych ale nie zaniedbałam starych obowiązków, mianowicie pilnowanie dzieci alf. Więc pewnego dnia, siedziałam przed jaskinią młodych i pilnowałam ich gdy, przyszli moi przyjaciele i mówili żebym poszła z nimi bo myśliwi wrócili z jedzeniem odmówiłam, w końcu miałam obowiązki. Po chwili przyszła Rapier i jak zwykle na mój widok była wściekła. Siedziałam dalej a, ona się zbliżała. Nie chciałam tego i warczałam.
Ona nadal zła po chwili przybyło więcej wilków i zaczeli mnie atakować ale, ja się broniłam i pytałam o co chodzi a, ona mówiła że, słyszała żejej rodzice chcą ze mnie zrobić alfę więc, chce się mnie pozbyć. Atakowało mnie 5 wilków (nie wliczam Rapier). Obroniłam się przed nimi i pouciekały ostatni był najsilniejszy ale, w końcu go powaliłam. Po chwili zauważyłam że, Rapier jest w jaskini szczeniąt. Szybko tam wbiegłam i zobaczyłam że, ma szczenię w pysku. Mówiłam jej żeby, nie zabijała własnego rodzeństwa, ale ona chciała być pewna że, zostanie alfą. Wściekłam się i wtedy pierwszy raz użyłam swojej mocy Furii! Tak załatwiłam Rapier że,ledwo żyła i chciała coś mówić ale, ja powiedziałam:
-O nie teraz nie proś o litość!
-Nie… Chciałam ci podziękować że, wykonałaś moją pracę-powiedziała i się zaśmiała.
Spojżałam za siebie a, tam wszystkie szczenięta leżały martwe!
-Co ja zrobiłam! Nieee!-przez moją moc przez przypadek je zabiłam, wtuliłam się w maluchy. Po chwili nie zauważyłam gdy Rapier uciekła a, jeszcze chwile później poczułam że koś mnie ciągnie od tyłu nie chciałam ich tam zostawić i chwyciłam jednego malucha w pysk. Wyciągneli mnie Rodzice maluszków czyli Alfy!
-A mówiłam że, to ona!-mówiła Rapier i…. (to to już moja sprawa co dalej)… Wygnali mnie…


Wadery:

Basiory:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz